Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Malborskiego skarbnik została odwołana. Radny Janusz Kasyna chciał dymisji starosty Mirosława Czapli

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
W czwartek (9 listopada), podczas nadzwyczajnej sesji, Rada Powiatu Malborskiego odwołała skarbnika powiatu, o co wnioskował starosta Mirosław Czapla. W uzasadnieniu włodarz podał "ciężkie naruszenie obowiązków służbowych". Za tym określeniem mają się kryć "zakupy niezwiązane z potrzebami zakładu pracy" dokonane na kwotę ponad 100 tys. zł. Radny Janusz Kasyna domagał się dymisji starosty jako kierownika urzędu.

Nieprawidłowości w starostwie w Malborku? Radni odwołali skarbnika powiatu

Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Malborskiego została zwołana w związku z rzekomymi nieprawidłowościami wykrytymi w Starostwie Powiatowym. Starosta złożył do rady wniosek o odwołanie skarbnika powiatu, Marleny Szczepańskiej.

- Przyczyną uzasadniającą odwołanie, równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, pani Marleny Szczepańskiej jest ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych na stanowisku pracy, o czym pracodawca powziął informację w dniu 10 października 2023 r. - referował projekt uchwały Sławomir Zirra, wiceprzewodniczący Rady Powiatu.

We wniosku złożonym do rady starosta podał, że naruszenie obowiązków "polegało na potwierdzaniu zasadności dokonywanych zakupów, niezwiązanych z potrzebami zakładu pracy, po dokonaniu kontroli wstępnej, co należy m.in. do zadań skarbnika powiatu malborskiego".

Działanie pani Marleny Szczepańskiej, zajmującej stanowisko skarbnika powiatu, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w szczególności naruszenie obowiązku sumiennego świadczenia pracy oraz obowiązku dbania o dobro zakładu pracy oraz narażenie pracodawcy na znaczne straty finansowe - czytał Sławomir Zirra.

Choć radni zadawali pytania, starosta zasłaniał się postępowaniem prowadzonym przez prokuraturę, do której zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafiło 30 października.

Wszelkie upoważnienia do wypowiadania się ma kancelaria Procura, jeśli byłyby jakieś pytania – przekazał podczas sesji Mirosław Czapla.

Po zakończeniu posiedzenia poprosiliśmy więc o więcej informacji mecenasa Krzysztofa Włodarczyka, którego kancelaria Procura obsługuje starostwo.

- Zawiadomienie dotyczy dwóch osób, oprócz pani skarbnik jeszcze jednego pracownika starostwa, który miał upoważnienie do dokonywania zakupów na rzecz urzędu. To osoba, która już nie pracuje w starostwie. Zawiadomienie obejmuje okres od stycznia do października bieżącego roku. W tej chwili badamy też rok 2022. Kwota podana w zawiadomieniu to 112 tys. zł. Dotyczy szerokiego asortymentu – od rzeczy gospodarstwa domowego, poprzez materiały techniczne, po narzędzia różnego rodzaju - powiedział nam Krzysztof Włodarczyk.

Za odwołaniem Marleny Szczepańskiej było 15 osób. Radni Janusz Kasyna i Krzysztof Grylak ogłosili, że nie wezmą udziału w głosowaniu. Drugi z nich stwierdził, że ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych jest niedopuszczalne, a przywłaszczenie środków publicznych - karalne. Ale odwoływana skarbnik powinna mieć prawo do złożenia wyjaśnień w myśl zasady: "Audiatur et altera pars" (łac. "Należy wysłuchać drugiej strony").

Słuszna jest powściągliwość władz powiatu w komentowaniu przed zakończeniem postępowania, bowiem nasz system prawny opiera się na zasadzie domniemania niewinności - przypomniał Krzysztof Grylak. - Uważam, że do czasu zakończenia postępowania w tej sprawie ja nie będę zajmował stanowiska.

Z odwołaną już panią skarbnik nie mamy kontaktu. Ale jak się dowiedzieliśmy, nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów.
- Z tego, co wiem, pani skarbnik wszystkiemu zaprzeczyła - mówi nam mecenas Włodarczyk.

Przed głosowaniem starosta dopowiedział, że skarbnik od 26 października przebywa na zwolnieniu lekarskim, a w dniu sesji nadzwyczajnej do urzędu wpłynął jej wniosek o rozwiązanie umowy o pracę z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia. W uzasadnieniu uchwały podano jednak, że odwołanie jest równoznaczne z wymówieniem pracy bez trybu wypowiedzenia, zgodnie z art. 52 Kodeksu pracy.

Odwołanie skarbnika to dla radnego za mało. Domaga się dymisji starosty

Starosta malborski tłumaczył, że w całej tej sytuacji bardzo ważny jest czas.

- To jest trudny moment dla wszystkich samorządów. Składanie budżetów na przyszły rok jest do 15 listopada. Nie może być mowy, by Regionalna Izba Obrachunkowa przyjęła jakikolwiek budżet do opiniowania bez podpisu skarbnika. Sytuacja jest taka, że jeśli nie odwołamy dotychczasowej skarbnik, a pani jest na chorobowym, nie mam żadnego ruchu. Jedyne rozwiązanie jest takie, żeby odwołać jednego skarbnika i powołać nowego. 15 listopada musi być pieczątka skarbnika – tłumaczył radnym Mirosław Czapla.

Dlatego na tej samej sesji powołana została nowa skarbnik.

Dla mnie to nowe wyzwanie, na pewno niełatwe. Mam nadzieję, że dotychczasowe doświadczenie pomoże mi wykonywać tę pracę – stwierdziła Joanna Gołębiewska, która do tej pory była dyrektorem Wydziału Finansowego w Starostwie Powiatowym w Malborku.

W głosowaniu nad jej kandydaturą wzięło udział 17 radnych: „za” było 15, a dwóch przeciwko: Krzysztof Grylak i Janusz Kasyna. Dopytywali, czy nowa pani skarbnik, wtedy jeszcze jako dyrektor wydziału, podpisywała faktury, które obecnie ma sprawdzić prokuratura.

- Czy pan posiada wiedzę, czy proponowana osoba na stanowisko skarbnika podpisywała faktury, które później były przedłożone pani skarbnik do akceptacji, a które teraz są przedmiotem zainteresowania prokuratury? - pytał przed głosowaniem radny Grylak.
- Pod względem formalno-rachunkowym, tak jest - potwierdził starosta Mirosław Czapla.

Według Janusza Kasyny cała sytuacja obciąża starostę jako kierownika urzędu. Na samym początku sesji proponował nawet, by Mirosław Czapla złożył dymisję.

- Czy nie uważa pan, że dziś powinien skorzystać pan z art. 31a ustawy o samorządzie powiatowym i złożyć rezygnację z pełnionej funkcji - bardziej stwierdzał, niż pytał Janusz Kasyna i przypomniał powiedzenie byłego premiera, Leszka Millera, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". W późniejszej części sesji całą sytuację porównał do... "Sodomy i Gomory".

Radny Kasyna chciał wprowadzenia do porządku obrad punktu dotyczącego dymisji starosty. Mecenas Krzysztof Włodarczyk w imieniu włodarza odparł, że tematem posiedzenia nie jest ocena pracy Zarządu Powiatu, tylko odwołanie skarbnika.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto