Nie ma pieniędzy na remont historycznego dworca w Szymankowie

(RK)
Fot. Radosław Konczyński
PKP nie mają pieniędzy na remont dworca kolejowego w Szymankowie i proponują przejęcie historycznego obiektu przez gminę Lichnowy. Samorząd jest sceptyczny. Od historii ważniejsza jest ekonomia.

Szymankowo z dworcem kolejowym z ok. 1920 roku wymienia się obok Westerplatte i Wielunia jako jedno z trzech miejsc, gdzie rozpoczęła się II wojna światowa. Źródła historyczne podają, że ok. godz. 4.20 1 września 1939 r. stacjonujący tu kolejarze i celnicy skierowali na boczny tor pociąg z żołnierzami niemieckimi, dzięki czemu polscy saperzy mogli wysadzić mosty na Wiśle w Tczewie. W odwecie hitlerowcy wymordowali Polaków razem z rodzinami - łącznie 40 osób.

Budynek należący do PKP wymaga remontu. Mieszkańcy wsi ciągle żyją w przekonaniu, że do niego dojdzie i na parterze powstanie coś w rodzaju wiejskiego centrum kultury.
- Z salą bankietową, salą bilardową, kącikiem dla koła gospodyń - mówi Krystyna Romanowska, sołtys Szymankowa, pokazując plany. - Gdy kilka lat temu powstała ta koncepcja, to członkowie rady sołeckiej, radni gminy chodzili z administratorem PKP, oglądaliśmy ten dworzec.

I na oglądaniu się skończy?
- Wątpię, by remont doszedł do skutku. Będę występował do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP o przejęcie budynku, bo nie pełni już funkcji dworcowych, przede wszystkim z powodu braku przepływu pasażerów - wyjaśnia Adam Neumann, dyrektor Rejonu Dworców Kolejowych w Gdańsku.

W komórce ds. nieruchomości dworzec będzie czekać tylko na potencjalnego dzierżawcę lub nabywcę. Zanim znajdzie się chętny, może to potrwać. Chyba że... samorząd kupi go na zasadzie pierwokupu po cenie rzeczoznawcy.

- Tam są potrzebne duże pieniądze. Nie mamy szkół wyremontowanych... Nie, po prostu nas nie stać. Gdyby to było wyremontowane i nam przekazane, to jeszcze można by pomyśleć - mówi Jan Michalski, wójt Lichnów.

BUDOWA LINII KOLEJOWEJ E-65 W SZYMANKOWIE

Urząd konserwatora zabytków finansowo nie może pomóc, bo jak wyjaśnia Jolanta Barton-Piórkowska, zastępca pomorskiego konserwatora, dworca nie ma w rejestrze zabytków. Znajduje się natomiast w wojewódzkiej i gminnej ewidencji obiektów o dużej wartości. - Jest to pocieszające, bo dzięki temu obiekt ma ochronę prawną - tłumaczy Jolanta Barton-Piórkowska. - Ale to już jest w gestii gminy, żeby jakoś mobilizowała PKP, by coś robiły z tym dworcem.

- Obiekt ma dużą wartość historyczną. Jego stan jest opłakany, ale jeśli kolej zwróci się do nas, to będziemy rozmawiać - dodaje jednak Jan Michalski.

Nie wiadomo, czy kiedyś dojdzie do remontu, ale też z jakimi kosztami wiązałyby się prace. Pewne jest jedno - że obiekt nie powinien być skazany na degradację. Dla celników i kolejarzy jest to najważniejsze miejsce w Polsce na mapie obchodów 1 września. W Szymankowie gościły najwyższe władze PKP, ministrowie, premierzy, składając kwiaty pod pamiątkową tablicą na budynku.

Zgodnie z zapowiedziami PKP, Szymankowo ma zostać wykreślone z rejestru dworców kolejowych. Zupełnie inaczej jawi się przyszłość dworca w Malborku, który 15 grudnia został oddany do użytku po remoncie kosztującym ok. 9 mln zł.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie