Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pomorscy terytorialsi w Bieszczadach. Ćwiczenia Recon Clash-23 wygrywają Estończycy, 7 Pomorska BOT najlepsza wśród polskich ekip

OPRAC.:
Piotr Niemkiewicz
Piotr Niemkiewicz
Wideo
od 16 lat
Pomorscy terytorialsi dobrze zaprezentowali się w Bieszczadach na międzynardowych zawodach Recon Clash-23. 7 Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej była najlepsza wśród polskich ekip, a użyteczno-bojową rywalizację w polskich górach wygrali Estończycy z Estonian Defence League.

7 Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej na drugim miejscu kończy rywalizację na międzynarodowych zawodach użyteczno-bojowych Recon Clash-23. Rywalizacja toczyła się w Bieszczadach, gdzie pojawiło się jedenaście sześcioosobowych reprezentacji żołnierzy z Polski oraz Estonii. I to właśnie zespół Estonian Defence League najszybciej pokonał ponad 100-kilometorwą trasę. Terytorialsi sprawdzili swoje umiejętności, doświadczenie oraz ducha walki w różnych warunkach terenowych i atmosferycznych.

- W zawodach udział brało 6 kobiet, w tym jedna z Estonii. Podczas zmagań w wymagającym terenie, dzięki wyszkoleniu i posiadanych umiejętnościach pokazały, że są ambitne, odpowiedzialne, świetnie przygotowane a bycie dobrym żołnierzem nie zależy od płci - podkreśla ppor. Magdalena Mac, oficer prasowy 3 Podkarpackiej Brygady OT.

Ostatnie miejsce na podium zdążyła wywalczyć ekipa 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Kolejnymi podzielili się:

  • 4. 3 Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej
  • 5. Zawiszacy z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej,
  • 6. 19 Lubelska Brygada Zmechanizowana.

Terytorialsi podczas Recon Clash-23 musieli przebyć ciężką i wymagającą trasę od 110 do nawet 170 km.

- Teren, na którym rywalizowaliśmy, był niezwykle wymagający, rejon południowych Bieszczad to głównie wzgórza, strome urwiska, cieki wodne, wąwozy. Jednak to była przyjemność, by w takim terenie działać. Ilość kilometrów zależała od wybranej przez drużynę trasy - powiedział uczestnik zawodów pk. "Recon Clash-23" z 3 Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Długodystansowy patrol w formie tzw. pętli taktycznej był wymagający. Około 80 żołnierzy 3 PBOT wcieliło się w grupę podgrywającą (OPFOR lub OpFor), czyli szkoleniowego przeciwnika. Do tego drużyny realizowały szereg zadań taktycznych z dziedziny działań nieregularnych oraz niekonwencjonalnych.

Terytorialsi musieli zmierzyć się z konkurencjami takimi jak np.: pole minowe - tu trzeba było wygrodzić przejścia, aby wydostać się z terenu otoczonego przez siły przeciwnika. Później udzielić pomocy rannemu i ewakuować go na pozorowanych noszach.

- W trakcie zawodów każdy zawodnik posiadał dwie sztuki tzw. "life ticket", czyli bilety życia, które były do wykorzystania w sytuacji zaatakowania przez siły przeciwnika. Dodatkowym wymogiem była obecność na każdym punkcie kontrolnym i stanowiło to warunek konieczny, by przejść od punktu do punktu na całej trasie zawodów. Na każdym z nich drużyna uzyskiwała dalszy plan działania, a regulamin zawodów określał maksymalne spóźnienie do 4 godzin. Każdy z zespołów musiał dotrzeć do mety minimum z 3 zawodnikami - powiedział mjr Sławomir Woch, żołnierz 3 Podkarpackiej Brygady OT.

ZOBACZ TEŻ: Terytorialsi z batalionu w Malborku zwycięzcami Cambian Patrol. To jedne z najbardziej wymagających zawodów wojsk lądowych na świecie

Kolejnym zadaniem w rejonie działania rozpoznawczego, było wykrycie bazy przeciwnika i narysowanie szkicu wydostania się z zagrożonego rejonu.

Wśród konkurencji zawodnicy uczestniczyli także w napadzie, nawiązaniu łączności przy pomocy radiostacji, a także przeprowadzili zasadzkę - informuje - ppor. Magdalena Mac, oficer prasowy 3 Podkarpackiej Brygady OT.

- Podczas przeprawy wodnej na Jeziorze Solińskim pokonaliśmy dystans około 600 metrów w wodzie za pomocą jednoosobowych łodzi. Pozostali żołnierze z drużyny przepłynęli na drugą stronę łodzią rozpoznawczą. Ostatnim elementem zawodów była konkurencja obejmująca taktykę na planszy czyli stworzenie stołu plastycznego, gdzie opracowywaliśmy plan zasadzki na kolumnę pojazdów przy użyciu środków pozoracji pola walki - opowiada zawodnik z 3 Podkarpackiej Brygady OT.

Zawody pod kryptonimem Recon Clash-23 pozwoliły wyłonić najlepszą drużynę pod względem wyszkolenia bojowego. Zorganizowanie zawodów pozwoliło sprawdzić wyszkolenie, przygotowanie kondycyjne oraz psychofizyczne.

- Wśród uczestników widoczna była determinacja żołnierzy w przełamywaniu wewnętrznych barier podczas pokonywania kolejnych kilometrów bieszczadzkich szlaków górskich - wylicza oficer prasowy 3 Podkarpackiej Brygady OT.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

Zobacz też na dziennikbaltycki.pl:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto