Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Nowa tężnia w Malborku stanęła w parku. Czy solanka zabije ponadstuletnie drzewa? Martwi się o nie mieszkaniec, który napisał do redakcji

Anna Szade
Anna Szade
W grudniu druga tężnia w Malborku stanęła w parku miejskim. Solanka może zagrozić 110-letnim drzewom?
W grudniu druga tężnia w Malborku stanęła w parku miejskim. Solanka może zagrozić 110-letnim drzewom? Radosław Konczyński
Nowa tężnia solankowa przy ul. Parkowej w Malborku może zniszczyć 110-letnie drzewa? „Czy ten największy i najstarszy park w Malborku nie zasługuje na lepsze, mniej koniunkturalne i podyktowane przemijającymi modami traktowanie?” - pyta jeden z mieszkańców w liście do redakcji.

Druga tężnia w Malborku stanęła w parku miejskim. Zagraża drzewom?

Mieszkańcy Malborka sami chcieli tężni w parku. Nie wystarczyła im jedna, która stanęła na Osiedlu Południe, blokowisku uznawanym za sypialnię miasta. Obydwie instalacje to projekty zgłoszone do budżetu obywatelskiego i wybrane w głosowaniu do realizacji. Pierwszy obiekt realizowany był w 2022 r., drugi – w 2023 r.
W tym ostatnim nikt nawet jeszcze nosem nie wciągnął parującej solanki, bo wykonawca kończył budowę pod koniec grudnia. Instalację, która kosztowała 238 tys. zł sprawdzono więc bez udziału publiczności.

Ale to nie znaczy, że nikt się parkową tężnią nie zainteresował. Wielu malborczyków po prostu biło brawo, bo jak tylko zrobi się ciepło, będą podczas spacerów zażywać solankowych seansów. Jeden z mieszkańców zwraca jednak uwagę, że... nie ma się z czego cieszyć.

- W przeciwieństwie do wielu świadomych miast, wprowadza się tężnię solankową, rozpylającą jakże zabójczy dla roślin aerozol solny, w parku miejskim! - napisał nasz Czytelnik, który chce pozostać anonimowy.

W swojej korespondencji tłumaczy, że wielu samorządowców, dostrzegając wagę rolę drzew, które są zielonym płucami miast, podejmuje różne działania by przedłużać ich życie w jakże trudnej tkance miejskiej.

Jednym z takich działań jest ograniczenie stosowania soli do posypywania ulic i chodników w ramach zimowego utrzymania. Cząsteczki chlorku sodu rozpuszczone w wodzie unoszą się i w formie aerozolu solnego osadzają się na drzewach. Z deszczem zostają spłukane i wnikają w glebę. Powoduje to występowania zjawiska zwanego suszą fizjologiczną, polegającego na wytworzeniu większej siły ssącej gleby niż roślin. Drzewa, zamiast podbierać wodę z gleby, usychają – tłumaczy autor listu do naszej redakcji.

Faktycznie, Poznań wspomina, że soli ulice tylko gdy pada marznący deszcz. Gdańsk soli używa na co dzień, ale stosuje osłony na drzewa tam, gdzie są szczególnie narażone na spotkanie z pośniegowym słonym błotem.
- A jak to wygląda w Malborku? Czy ten największy i najstarszy park w Malborku nie zasługuje na lepsze, mniej koniunkturalne i podyktowane przemijającymi modami traktowanie? Czy w Malborku nie ma miejsc gdzie można, ku uciesze mieszkańców, wybudować tężnie solankowe w taki sposób by nie niszczyły stuletnich, pięknych drzew? - pisze nasz Czytelnik.

PRZECZYTAJ TEŻ: Malbork. Park to ulubione miejsce malborczyków, ale skarżą się na alejki, które strasznie się kruszą

"Temat nie jest znany". Miasto nie brało pod uwagę zabójczej solanki

Jak się okazuje, nie jest to wydumany problem. W drugim sezonie od uruchomienia tężni solankowej problem z usychaniem drzew dostrzeżono w Głogowie. Zaczęły tam usychać trzy kasztanowce, które rosną w sąsiedztwie instalacji.
Ale malborskie władze przyznają, że takich skutków przy lokalizowaniu tężni nie przewidziały. Przy czym w procesie wyboru miejsca najwięcej miał do powiedzenia autor projektu zgłoszonego do ubiegłorocznego budżetu obywatelskiego.

Temat skutków oddziaływania solanki na drzewa nie jest mi znany, trzeba byłoby to zbadać – mówi Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

Jak słyszymy w magistracie, na etapie przygotowań do inwestycji nie wypowiadały się w tej sprawie żadne zewnętrzne instytucje zajmujące się ochroną przyrody czy też z uwagi na zabytkowy charakter parku - służby ochrony konserwatorskiej. Kompleks parkowy, oddany do użytku w sierpniu 1914 r., jest bowiem wpisany do rejestru zabytków województwa pomorskiego.
- Nie było też uwag ze strony Wydziału Architektury i Budownictwa Starostwa Powiatowego w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę – przyznaje Józef Barnaś, wiceburmistrz Malborka.

W parkowej tężni ma być stosowana ta sama solanka, która robi furorę w Ciechocinku. Czy tam rośliny są zatem bezpieczne? Okazuje się, że w sąsiedztwie tamtejszych konstrukcji znajduje się obszar Natura 2000, specjalnie chroniony decyzją Komisji Europejskiej. W północno-zachodniej części Ciechocinka w ramach tej chronionej ostoi znajduje się rezerwat florystyczny halofitów, czyli roślin słonolubnych. Występujące tam zasolenie spowodowane jest wodą używaną do zabiegów leczniczych oraz przenikanie do gleb soli podczas eksploatacji tężni, ale wcześniej łąki te zasilane były naturalnie, przez słone wody gruntowe, bo zasolenie pochodziło ze słonych źródeł, towarzyszących ciechocińskim pokładom soli kamiennej. W Ciechocinku martwią się więc bardziej o… odsolenie, bo stale obniżający się poziom wód gruntowych może szkodzić siedlisku.

Skupiska roślin słonolubnych występują także w pobliżu brzegu morskiego, zwłaszcza w województwie zachodniopomorskim.
Nie da się jednak porównać wody z Bałtyku do roztworu używanego w tężniach. Średnie zasolenie Morza Bałtyckiego wynosi około siedmiu promili. Tymczasem solanka, która paruje, spływając do gałązkach, ma stężenie od 5 do nawet 20 proc. Kto robi przetwory, ten wie, że zalewa do kiszenia ogórków zawiera ok. 5 proc. soli.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto