Malbork. Jakość powietrza w mieście nie jest idealna, a sezon grzewczy jeszcze na dobre się nie rozpoczął. Jest na to rada?

Anna Maria Szade
Anna Maria Szade
Archiwum
Czystość powietrza w Malborku tej zimy nie będzie poza kontrolą. I nie chodzi tylko o czujniki rozmieszczone w różnych punktach miasta. Monitorować sytuację będą również strażnicy miejscy. Tak nas zapewniają władze. Zabiegają także o zewnętrzne środki na wymianę najgorszych kopciuchów w budynkach wielorodzinnych.

Sezon grzewczy na dobre jeszcze się rozpoczął. Ale kiedy spojrzy się na wyniki pomiaru jakości powietrza czujnikami, które zostały rozmieszczone w kilku punktach Malborka, to już pojawiają się komunikaty: „Bywało lepiej”. Można to sprawdzić TUTAJ.

Jakość powietrza w Malborku. Trzeba bać się smogu?

Urządzenia monitorujące, czym oddychają malborczycy, już odnotowały, że wzrasta poziom pyłu PM10. Głównym źródłem tych zanieczyszczeń jest emisja ze spalania w indywidualnych systemach grzewczych paliw stałych, czyli choćby węgla, drewna czy biomasy. Ale także z ruchu drogowego, szczególnie z pojazdów z silnikami wysokoprężnymi bez filtrów cząstek stałych.
Żadne normy nie zostały przekroczone, do tej granicy daleko. Ale specjaliści ostrzegają: niekorzystne warunki meteorologiczne, szczególnie brak wiatru, w znacznym stopniu sprzyjają kumulowaniu się zanieczyszczeń przy powierzchni ziemi i powstawaniu smogu.

Pytamy więc, czy Urząd Miasta przygotowuje się jakoś ekstra do nadchodzącej zimy. Ta może być ciężka, i dla tych, którzy mają piece, i dla tych, którzy mieszkają w sąsiedztwie domowych kominów. Niektórzy mogą uważać, za zielone światło mogli uznać słowa Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który powiedział niedawno: „Trzeba w tej chwili palić wszystkim, no poza oczywiście oponami i tym podobnymi rzeczami (...). Nie jakimiś rzeczami szkodliwymi, co... bo po prostu Polska musi być ogrzana".

Burmistrz zapewnia, że w Malborku nie ma przyzwolenia na palenie byle czym.

Będziemy sprawdzać jakość powietrza, bo brak dostępności węgla i jego ceny mogą powodować, że niektórzy będą palić czym popadnie i śmieci będą jednym z tych materiałów opałowych. Na pewno będziemy to kontrolować. I też starać się temu zapobiegać – słyszymy od Marka Charzewskiego.

Dron zerknie na dymiące kominy. Jest taki plan

Na dymiące kominy ma mieć oko Straż Miejska. Ale, jak się dowiedzieliśmy, choć mundurowi zostali wyposażeni w dron, to on sam nie zostanie dodatkowo uzbrojony w urządzenia pomiarowe. To według urzędników za duży wydatek, który nie gwarantuje żadnej skuteczności, bo wynik takiego badania z góry podobno nie może być podstawą wniosku o ukaranie.
Według szacunków, ten dodatkowy sprzęt może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Lepiej będzie, jak dron przeleci programowo nad częścią miasta czy na prośbę mieszkańców nad jakąś konkretną lokalizacją. Wtedy Straż Miejska skieruje się na miejsce i zabezpieczy do badania próbki z paleniska – tłumaczy Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

PRZECZYTAJ TEŻ: Malbork. Dron polata nad kominami w mieście i wyłapie największych trucicieli? Magistrat zapewnia, że ma taki plan

Program "Ciepłe Mieszkanie". Miasto zabiega o pieniądze

Ale jeszcze bardziej niż straszyć nieuchronnością kary za trucie, magistrat będzie zachęcać do wymiany najgorszych kopciuchów. Już zabiega o fundusze w ramach programu „Ciepłe Mieszkanie”.

Złożyliśmy wniosek o wartości 3 150 000 zł, który obejmuje ok. 130 lokali mieszkalnych. Harmonogram działań rozłożony jest na dwa lata: 2023 i 2024 r. Nie chcieliśmy rozpoczynać w tym roku, bo widzimy, jakie są zawirowania, ludzie mogą w ogóle nie chcieć składać wniosków o dofinansowanie – mówi nam Józef Barnaś, wiceburmistrz Malborka.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku prowadzi nabór w trybie ciągłym, w tym przypadku nie ma konkursu. A to daje nadzieję, że Malbork te pieniądze na wymianę palenisk dostanie.
- Szybko przygotowaliśmy wniosek wiedząc, że o przyznaniu środków decyduje kolejność zgłoszeń – przyznaje Józef Barnaś.
Do rozdysponowania w całym kraju jest 1,4 mld zł. Dopiero wtedy, gdy miasto otrzyma pieniądze, ogłosi nabór dla mieszkańców. Na wsparcie będą mogli liczyć ci, którzy zdecydują się na likwidację nieefektywnych źródeł ciepła na paliwo stałe i poprawę efektywności energetycznej w mieszkaniach znajdujących się budynkach wielorodzinnych.

WFOŚiGW zwraca uwagę, że sposób dofinansowania uzależniony będzie od dochodów beneficjentów. Z góry określono trzy poziomy wsparcia:

  • podstawowy - do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, nie więcej niż 15 000 zł,
  • podwyższony - do 60 proc. kosztów kwalifikowanych, nie więcej niż 25 000 zł,
  • najwyższy - do 90 proc. kosztów kwalifikowany, nie więcej niż 37 500 zł.

Malbork. Uchwała antysmogowa to konieczność wymiany pieców t...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

i Politycznie - J. Wiech - Czy KE może zablokować polski atom?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie